Słoneczny Patrol – Okuninka

 

DSC03236       Urlop, na który tyle czekaliśmy, już przeminął. A szkoda. Długo oczekiwany i pierwszy, który mieliśmy spędzić razem w pełnym składzie, czyli ja, Ruda, Misiek i Jasio. Zostało sporo zdjęć i zabawnych wspomnień oraz perspektywa, że za rok też będą wakacje.

 

Kiedy nadszedł dzień wyjazdu spakowaliśmy się w mgnieniu oka, wypełniając każdą, nawet najmniejszą szczelinę samochodu gratami, niezbędnymi nam na wakacjach – a było tego trochę. Na 2-tygodniowy wyjazd góra rzeczy niezbędnych rosła bardzo szybko – oprócz ubrań, rowerów, wzięliśmy wózek i łóżeczko dla Jasia, fotelik rowerowy i przyczepkę…

W dniu wyjazdu było naprawdę gorąco, bo ponad 30-stopniowy upał. Dzieciaki od rana były mocno podekscytowane perspektywą kąpania w jeziorze, jakby zapomniały, że przed nimi jeszcze 4-godzinna jazda samochodem. O tym, że są (delikatnie mówiąc) mocno zafiksowani na kąpanie, wiedziałem, ale to, co Jaś pokazał nam pierwszego dnia, mocno przekroczyło nasze oczekiwania…

Czytaj dalej

Wyjście na basen, czyli pływanie z pawiem…

mms_20130615 Parę dni temu postanowiliśmy uatrakcyjnić naszym chłopakom życie i po pracy zabraliśmy nasze pociechy na basen.

 

Oczywiście chciałem być strasznie cwany i tylko po to, aby uniknąć wybuchu euforii dzieciaków, której efektem ubocznym zawsze jest ogromne zamieszanie i ogólny chaos przed wyjściem, nie powiedziałem, gdzie jedziemy. Jak się później okazało to cała ta moja wydumana przebiegłość na niewiele się zdała, ponieważ w euforię wpadliśmy my, czyli rodzice.

 

 

Efektem tego stanu były braki dość istotnych elementów wyposażenia basenowego naszych dzieci – ale o tym dowiedzieliśmy się dopiero na basenie. To, że nie zabrałem klapek Miśka wyszło na samym początku, dużo gorszą była informacja, że nie zabraliśmy pieluchy do pływania dla Jasia. Ja już wtedy byłem z Miśkiem w wodzie, kiedy przyszła Ruda z pytaniem:

 — Kochanie, ty masz gacie dla Jaśka w swoich rzeczach?

 — Nie, myślałem, że ty zabrałaś…

Jak się okazało za dużo myśleliśmy i w sumie nikt nie zabrał Jaśka pielucho-gatek basenowych.

Czytaj dalej