Jasio psuj

img041Aż  wstyd się przyznać że tak dawno niczego nie napisałem. Dlatego bijąc się w piersi postanowiłem się zrehabilitować i w skrócie nakreślić ogrom fajnych i mniej fajnych zdarzeń w których miałem przyjemność uczestniczyć, a przede wszystkim wrócić do regularnego pisania. Jak wiadomo grudzień to okres przedświątecznego szaleństwa, zakupy, sprzątanie itp. nas również to szaleństwo nie ominęło. W tym roku podjęliśmy bardzo odważną decyzję aby Święta spędzić u nas i zaprosić rodziców oraz moją siostrę z całym stadem z Krk. W piątek przed świętami kiedy byliśmy już zwarci gotowi, pewni że nic nas nie zaskoczy. Jasio zrzucił prawdziwą bombę atomową… Postanowił sprawdzić jak wytrzymała jest matryca naszego telewizora… okazało się że  wcale nie jest wytrzymała. Ja akurat miałem nieszczęście widzieć jak to się stało, i myślę że jeszcze nigdy nie bylem tak blisko zawału jak wtedy.

Czytaj dalej