Sezon rowerowy rozpoczęty :)

img043Ponieważ sam uwielbiam jeździć na rowerze i sporo czasu na rowerze w swoim życiu spędziłem, startując w zawodach lub dla przyjemności,dlatego zawsze zależało mi na tym, aby moje dzieci też pokochały dwa kółka. Ktoś powie: klasyczny Tata, – czyli realizujący niespełnione marzenia za pomocą syna…

Niestety Mikołaj przez swoje problemy nigdy nie rwał się do roweru – owszem jeździ, ale z bocznymi kółkami i raczej boi się rozwijać szalone prędkości, czy wchodzić w zakręty – woli zejść z roweru i go przestawić. Czasem mnie to denerwuje, ale obiecałem sobie że nic na siłę, nie będę naciskał. Sam w końcu do tego dojdzie, szczególnie, że jego pierwszy kontakt z rowerkiem skończył się gipsem… Nie najlepszy początek prawda?

Ale pojawił się Jasiu. Jasiu jak na 2-latka to zupełnie inna kategoria, to jednostka specjalna, nie zna strachu, równowaga jak u lemura i szybkość reakcji godna kierowcy rajdowego.

Czytaj dalej